Nawigacja i wyszukiwanie

Nawigacja

Szukaj

Kelner pyta nowo przybyłego do baru klienta:
- Co pan pije?
- Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w krzyżu, a w sobotę kufel piwa w gronie przyjaciół.
- Chyba nie zrozumieliśmy się do końca - mówi uprzejmie kelner. - Pytałem, co by pan chciał?
- Mój Boże... Chciałbym być bogaty, mieć domek nad morzem, podróżować po świecie...
- Może jeszcze raz zadam pytanie: Czy chce się pan napić?
- Czemu nie... a co pan ma?
- Ja? Niewiele. Kłopoty. Drużyna, której kibicuję przegrała, kiepsko mi tu płacą, doskwiera mi samotność...

-Kelner, ten stek jest kompletnie niejadalny. proszę zawołać kierownika. -Nie ma go. Poszedł na obiad do innej restauracji.

- Kelner, jak często zmienia się u was obrusy i myje zastawę? - Nie wiem. Pracuję tu dopiero pół roku.

Kierownik restauracji wzywa wszystkie kelnerki i mówi:
- Macie być dziś ładnie umalowane i uczesane. Włóżcie też nowe fartuszki.
- Inspekcja?
- Nie. Macie odwrócić uwagę klientów od nieświeżych kotletów.

- Ten kotlet jest zdecydowanie nieświeży! - skarży się kelnerowi gość. - A czy ja jestem jasnowidzem? Skąd mogłem wiedzieć, że chce pan świeży...

- Kelner, te bułeczki wyglądają na wczorajsze, a ja chciałbym zjeść dzisiejsze! - To proszę przyjść jutro.

Dodatkowe informacje