Nawigacja i wyszukiwanie

Nawigacja

Szukaj

Idzie garbaty o północy przez cmentarz. 
Nagle zza grobu wyskakuje upiór i mówi: - Dawaj pieniądze!
- Nie mam.
- A co masz?
- Garba.
- To dawaj. I zabrał.
A garbaty szczęśliwie wrócił do domu i opowiedział o wszystkim kumplowi - kulawemu.
Kulawy chciał być znowu zdrowy i poszedł w nocy na cmentarz.
Historia się powtórzyła.
Wyskoczył upiór i mówi:
- Masz garba?
- Nie.
- To masz!

Na przystanku autobusowym stoi gazeciarz i krzyczy:
- Sensacja, sensacja! W naszym mieście już 56 ofiar!!!
Zaciekawiony przechodzień kupuje od niego gazetę.
Po chwili sprzedawca wrzeszczy:
- Sensacja, sensacja! W naszym mieście już 57 ofiar!!!

Facet złowił złotą rybkę. Oczywiście miał życzenie ,oczywiście zaraz rybce je powiedział i oczywiście rybka mu powiedziała : - Ok, twoje życzenie spełni się. - Kiedy ? - pyta facet. - W nocy, gdy zaśniesz wszystko się spełni Kiedy już spał obudziło go stukanie do drzwi. Otwiera drzwi i widzi płonący krzyż na placu przed domem i sześć zakapturzonych, ubranych na biało osób. Przywódca grupy podszedł do niego, z liną w ręku i pyta się: - To ty chciałeś bujać się jak czarni?!

Casey i Riley stwierdzili, że swoją kłótnię mogą rozstrzygnąć jedynie poprzez walkę. Ustalili, że jeśli któryś uzna, że chce się poddać, to krzyknie "Dość". Casey szybko powalił Riley?a i zaczął go bez litości okładać pięściami. Już po chwili Riley krzyknął "Dość !!!" Ale Casey nie zwrócił na to uwagi i dalej bił kumpla. Riley wciąż powtarzał "Dość, dość,..." ale nie przynosiło to rezultatu. Nagle w pobliżu znalazł się jakiś przechodzień, chwycił Casey?a i spytał: - Czemu mu pan nie odpuści, przecież cały czas woła, że ma już dość ?? Nie słyszy pan tego? - Słyszę, ale z niego jest taki kłamca, że mu nie wierzę..

- Szanowny panie, pańska dolegliwość będzie bardzo trudna w leczeniu - powiada medyk. - Szkoda, że nie zgłosił się pan do mnie przed dwudziestu laty. - Nie pamięta mnie pan, panie doktorze, ale byłem u pana przed dwudziestu laty. - Niemożliwe! - Obaj jeszcze byliśmy w wojsku. Powiedział mi pan wtedy: "Zmiatajcie wy symulancie, bo to się źle dla was skończy!". - Mówiłem o smutnym końcu, więc jak pan pamięta, nie lekceważyłem choroby...

Ateista umarł. Porządny był człowiek, ale umarł i było to dla niego bardzo traumatyczne przeżycie. Tym bardziej, ze zupełnie nieoczekiwanie znalazł się w piekle. Przywitał go Diabeł. Ateista poczuł się nieswojo, ale Diabeł był bardzo konkretny: - O, widzę, że Pan u nas nowy... To ja może oprowadzę, tu jest pański apartament - Ateista patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie urządzone, łóżko wodne, baldachimy, łazienka ogromna, bidety, klimatyzacja... Diabeł dalej ciągnie: - Jeśli Pan jest zmęczony i chce odpocząć, to proszę się nie krępować, jeśli Pan jednak sobie życzy, to oprowadzę Pana dalej... Idą, a widoki przed nimi bardzo intrygujące, dyskretny luksus, przyjemna muzyka, piękne kobiety, tu ktoś maluje obrazy, tam ktoś ćwiczy gimnastykę, przeszli koło olimpijskiego basenu, siłowni, dalej restauracje, drink bary... Ateista zaczyna się czuć dziwnie, idą dalej. Nagle dotarli do pomieszczenia, przegrodzonego ścianą z bardzo grubego szkła pancernego. Za szkłem - tortury, diabły smażą jakichś nieszczęśników w kotłach z wrzącą smołą, innych rozciągają, ćwiartują, wypruwają im flaki. Szyba tłumi dźwięki, ale przez skórę czuć, że nieszczęśnicy muszą krzyczeć wniebogłosy, na ich twarzach maluje się niewypowiedziane cierpienie. Ohyda, coś przeraźliwego. Ateista poczuł się wielce nieswojo, patrzy na te scenę za szybą, patrzy, zaczyna nerwowo drapać się po głowie i zezować na Diabła... Diabeł wyczuł sytuację, macha ręką i mówi: - ...a wie Pan, tym to się proszę zupełnie nie przejmować, to chrześcijanie sobie coś takiego wymyślili...

Dodatkowe informacje